Gdy samochód drogowy korzysta z silnika wywodzącego się z Formuły 1, zwykłe określenie „supersamochód” przestaje wystarczać. Mercedes-AMG ONE, wcześniej znany jako Project ONE, łączy hybrydowy napęd o mocy 1063 KM, aktywną aerodynamikę i konstrukcję podporządkowaną jeździe torowej. Poniżej wyjaśniam, jak powstał ten model, co potrafi, ile kosztował i dlaczego jego eksploatacja wymaga zupełnie innego podejścia niż w przypadku nawet bardzo szybkiego AMG.
Najważniejsze fakty o drogowym hipersamochodzie AMG
- 1063 KM generuje układ złożony z silnika V6 1.6 turbo i czterech jednostek elektrycznych.
- Przyspieszenie od 0 do 100 km/h zajmuje 2,9 sekundy, a prędkość maksymalna wynosi 352 km/h.
- Powstanie tylko 275 egzemplarzy, a cała seria została wyprzedana przed rozpoczęciem dostaw.
- Oficjalny rekord na Nürburgringu to 6:29,090 na północnej pętli.
- Cena bazowa wynosiła około 2,275 mln euro netto, bez lokalnych podatków i kosztów dodatkowych.
Od Project ONE do seryjnego Mercedes-AMG ONE
Historia tego auta zaczęła się w 2017 roku, gdy Mercedes-AMG pokazał koncepcyjny model Project ONE. Założenie było odważne nawet jak na segment hipersamochodów: przenieść możliwie dużo technologii z bolidu Formuły 1 do auta z homologacją drogową.
Produkcja ruszyła dopiero w 2022 roku. Opóźnienie wynikało przede wszystkim z problemów z dostosowaniem wyczynowej jednostki napędowej do norm emisji, trwałości i codziennej obsługi. To ważna różnica względem typowego projektu pokazowego. AMG nie ograniczyło się do stworzenia efektownego nadwozia, lecz próbowało uruchomić prawdziwy silnik F1 w samochodzie drogowym.
Kompletne auto montowano ręcznie w Coventry we współpracy z firmą Multimatic, natomiast układ napędowy powstawał w Brixworth, czyli w zakładzie odpowiedzialnym za jednostki napędowe Mercedes-AMG Petronas. Limit produkcji ustalono na 275 sztuk. Wszystkie samochody znalazły nabywców jeszcze przed rozpoczęciem regularnych dostaw, dlatego obecnie nie da się kupić nowego egzemplarza z oficjalnej puli producenta.
Silnik i napęd pokazują, jak blisko F1 jest ten samochód
Sercem auta jest turbodoładowany silnik benzynowy V6 o pojemności 1599 cm³. Jednostka osiąga maksymalnie około 11 000 obr./min, choć została przystosowana do pracy na dostępnym komercyjnie paliwie i większej trwałości niż motor wyścigowy.
Silnik spalinowy współpracuje z czterema silnikami elektrycznymi. Jeden napędza turbosprężarkę, drugi współpracuje z wałem korbowym, a dwa pozostałe napędzają przednie koła. Dzięki temu Mercedes-AMG ONE ma napęd na cztery koła z niezależnym sterowaniem przedniej osi. System może błyskawicznie zmieniać rozdział momentu obrotowego między kołami, co poprawia trakcję przy wyjściu z zakrętu.
| Parametr | Mercedes-AMG ONE |
|---|---|
| Silnik spalinowy | V6 turbo, 1,6 l |
| Moc systemowa | 1063 KM |
| Skrzynia biegów | Automatyzowana, 7-biegowa |
| Napęd | AMG Performance 4MATIC+ |
| 0-100 km/h | 2,9 s |
| 0-200 km/h | około 7,0 s |
| 0-300 km/h | około 15,6 s |
| Prędkość maksymalna | 352 km/h |
| Zasięg elektryczny | około 18 km |
Osiągi robią wrażenie, ale jeszcze ciekawszy jest sposób ich uzyskania. To nie jest duży silnik V8 z ogromnym momentem obrotowym dostępnych od niskich obrotów. V6 wymaga odpowiedniej temperatury, właściwego trybu jazdy i świadomego korzystania z energii zgromadzonej w baterii. W mojej ocenie właśnie ta mechaniczna złożoność odróżnia ONE od wielu innych hipersamochodów.
Aktywna aerodynamika robi większą różnicę niż sama moc

Nadwozie podporządkowano przepływowi powietrza. Charakterystyczny centralny kanał, duże wloty, elementy wykonane z włókna węglowego i wysuwane tylne skrzydło nie są ozdobami. Ich zadaniem jest zapewnienie stabilności przy bardzo wysokiej prędkości oraz zwiększenie docisku podczas jazdy po torze.
Samochód oferuje kilka trybów pracy. W ustawieniu drogowym aerodynamika pozostaje bardziej zachowawcza, natomiast programy torowe obniżają nadwozie, usztywniają zawieszenie i zmieniają pracę napędu. Tryb Race DRS ogranicza opór powietrza na prostych, podobnie jak system stosowany w Formule 1.
W praktyce oznacza to kompromis. Najbardziej agresywne ustawienia mają sens na zamkniętym torze i przy odpowiednich oponach. Na zwykłej drodze potencjał aktywnej aerodynamiki pozostaje w dużej mierze niewykorzystany, a niska pozycja za kierownicą, szerokie nadwozie i ograniczona widoczność utrudniają manewrowanie.
Rekord Nürburgringu potwierdził torowy charakter
Mercedes-AMG ONE ustanowił na Nürburgringu rekord dla samochodu produkcyjnego z homologacją drogową. We wrześniu 2024 roku Maro Engel pokonał północną pętlę o długości 20,832 km w czasie 6:29,090, poprawiając wcześniejszy wynik tego samego modelu o ponad pięć sekund.
To nie jest wyłącznie chwyt marketingowy. Tak dobry rezultat wymaga połączenia kilku elementów: aktywnej aerodynamiki, napędu na cztery koła, bardzo skutecznych hamulców, specjalnych opon i precyzyjnego zarządzania energią. Samą mocą nie da się uzyskać takiego wyniku.
Trzeba jednak poprawnie interpretować rekord. Został ustanowiony w kontrolowanych warunkach przez profesjonalnego kierowcę, na odpowiednio przygotowanym egzemplarzu i przy właściwie dobranych ustawieniach. Nie oznacza to, że każdy właściciel powtórzy ten rezultat podczas track dayu. Dla użytkownika drogowego ważniejsza będzie łatwość obsługi, rozgrzewanie opon i dostępność serwisu niż sama liczba w tabeli rekordów.
Cena, serwis i codzienne użytkowanie
Początkowa cena Mercedes-AMG ONE wynosiła około 2,275 mln euro netto. Po doliczeniu podatków, indywidualnego wykończenia i transportu rachunek mógł być znacznie wyższy. Na rynku wtórnym wartość konkretnych egzemplarzy zależy od historii, przebiegu, specyfikacji i sytuacji kolekcjonerskiej, dlatego nie ma jednego wiarygodnego cennika dla używanych aut.
Największym wyzwaniem nie jest samo tankowanie, lecz utrzymanie całego układu w odpowiedniej kondycji. Silnik wywodzi się ze świata wyścigów, ale został zmodyfikowany pod kątem użytkowania drogowego. Jego trwałość zależy od sposobu eksploatacji, temperatur, liczby jazd torowych i przestrzegania procedur serwisowych.
- Rozgrzewanie napędu i opon ma znaczenie większe niż w zwykłym samochodzie sportowym.
- Jazda torowa przyspiesza zużycie opon, hamulców i elementów układu napędowego.
- Serwis specjalistyczny wymaga kontaktu z wyspecjalizowanym zapleczem AMG, a nie przypadkowym warsztatem.
- Zasięg elektryczny wynosi około 18 km, więc funkcja plug-in ma przede wszystkim znaczenie przy cichym ruszaniu i manewrowaniu.
Nie traktowałbym tego auta jako szybkiego środka transportu do codziennych dojazdów. To raczej kolekcjonerski samochód torowy, który wyjątkowo otrzymał możliwość legalnego poruszania się po drogach. Właściciel kupuje nie tylko osiągi, lecz także dostęp do bardzo wąskiego świata obsługi, logistyki i wydarzeń dla klientów marki.
Dlaczego ten model jest ważniejszy niż sama liczba koni
Mercedes-AMG ONE zapisał się w historii nie dlatego, że ma ponad tysiąc koni mechanicznych. Podobne wartości pojawiają się dziś w innych hipersamochodach. Jego znaczenie polega na tym, że technologia z Formuły 1 trafiła do auta, którym można legalnie wyjechać na drogę, choć oczywiście po wielu zmianach wymaganych przez przepisy i trwałość.
Model pokazuje też granice takiego pomysłu. Wyścigowy napęd zapewnia wyjątkowe emocje, ale komplikuje obsługę, ogranicza praktyczność i podnosi koszty. Dla kolekcjonera jest to część atrakcyjności, dla kierowcy oczekującego wygodnego supersamochodu może być poważną wadą.
Najuczciwiej określić go jako ruchome laboratorium AMG i jeden z najbardziej radykalnych samochodów drogowych ostatnich lat. Jeśli ktoś oczekuje komfortu, łatwej eksploatacji i uniwersalności, lepiej spojrzeć na inne modele tej marki. Jeśli jednak liczy się bezpośrednie doświadczenie technologii wywodzącej się z wyścigów, ONE pozostaje konstrukcją niemal bez odpowiednika.
Mercedes-AMG ONE jako pamiątka po epoce spalinowych hipersamochodów
W 2026 roku ten model można postrzegać również jako dokument przełomowego momentu w motoryzacji. Łączy silnik spalinowy o małej pojemności, rozbudowaną elektryfikację i aerodynamikę rodem z toru, a jednocześnie pokazuje, jak trudne jest utrzymanie takiej technologii poza światem profesjonalnego sportu.
Dla rynku kolekcjonerskiego najważniejsze będą trzy rzeczy: limit do 275 egzemplarzy, udokumentowana historia serwisowa i zachowanie oryginalnej konfiguracji. W przypadku tak rzadkiego auta stan techniczny oraz pochodzenie samochodu mają większe znaczenie niż sam przebieg.
Project ONE miał być pokazem możliwości. Mercedes-AMG zrealizował ten pomysł, ale zrobił to w sposób bezkompromisowy. Właśnie dlatego ONE nie jest po prostu kolejnym szybkim Mercedesem, lecz wyjątkowym połączeniem samochodu drogowego, technologicznego eksperymentu i kolekcjonerskiego artefaktu.