Osiem milionów euro, 1600 KM i zaledwie dziesięć ręcznie zbudowanych egzemplarzy wystarczy, by zrozumieć, dlaczego Bugatti Centodieci jest czymś więcej niż kolejną odmianą Chirona. Przyglądam się jego osiągom, konstrukcji, inspiracji modelem EB110, cenie oraz temu, co w praktyce oznacza posiadanie tak rzadkiego hipersamochodu w 2026 roku.
Najważniejsze fakty o wyjątkowym hipersamochodzie Bugatti
- Tylko 10 egzemplarzy powstało ręcznie w Molsheim.
- Napęd zapewnia 8-litrowy silnik W16 z czterema turbosprężarkami.
- Moc wynosi 1600 KM, a moment obrotowy sięga 1600 Nm.
- Przyspieszenie od 0 do 100 km/h zajmuje 2,4 sekundy.
- Prędkość maksymalną ograniczono elektronicznie do 380 km/h.
- Cena katalogowa wynosiła 8 mln euro netto, a wszystkie auta sprzedano przed premierą.
To nie jest zwykły Chiron z innym nadwoziem
Centodieci to limitowany, centralnosilnikowy hipersamochód Bugatti opracowany na bazie technologii Chirona. Wykorzystuje jego monokok i układ napędowy, ale zakres zmian był tak duży, że producent mówił o stworzeniu praktycznie nowego samochodu.
Nazwa pochodzi z języka włoskiego i oznacza „sto dziesięć”. To bezpośrednie nawiązanie do Ettore Bugattiego oraz modelu EB110, który zaprezentowano w 1991 roku, w 110. rocznicę urodzin założyciela marki. Dla mnie właśnie ten historyczny kontekst jest równie ważny jak sama moc. Centodieci nie powstało wyłącznie po to, by być szybsze od Chirona, lecz także po to, by przypomnieć o włoskim rozdziale historii Bugatti.
Samochód zaprezentowano w 2019 roku podczas Monterey Car Week. Wszystkie 10 miejsc produkcyjnych znalazło nabywców jeszcze przed oficjalnym odsłonięciem auta. Ostatni egzemplarz został dostarczony właścicielowi w grudniu 2022 roku, więc dziś nie można już zamówić nowego Centodieci. Potwierdza to również Bugatti Newsroom.
Osiągi robią wrażenie, ale liczby nie mówią wszystkiego
Sercem auta jest znany z najdroższych modeli marki silnik W16 o pojemności 7993 cm³. Cztery turbosprężarki, układ chłodzenia powietrze-woda i stały napęd na cztery koła pozwalają uzyskać 1600 KM przy około 7050-7100 obr./min.
| Parametr | Bugatti Centodieci |
|---|---|
| Silnik | W16, 8,0 l, cztery turbosprężarki |
| Moc | 1600 KM |
| Maksymalny moment obrotowy | 1600 Nm |
| Skrzynia biegów | 7-biegowa, dwusprzęgłowa DSG |
| Napęd | Stały na cztery koła |
| Masa własna według DIN | 1995 kg |
| 0-100 km/h | 2,4 s |
| 0-200 km/h | 6,1 s |
| 0-300 km/h | 13,1 s |
| Prędkość maksymalna | 380 km/h |
Na tle Chirona samochód jest o około 20 kg lżejszy, między innymi dzięki karbonowym stabilizatorom i lżejszym elementom wyposażenia. Producent podaje stosunek masy do mocy na poziomie 1,13 kg na jedną konną. To przekłada się nie tylko na start spod świateł, ale także na łatwiejsze budowanie prędkości powyżej 200 km/h.
Układ jezdny korzysta z podwójnych wahaczy, aktywnych amortyzatorów i kilku trybów jazdy. W trybie Handling Centodieci może generować boczne przeciążenia dochodzące do 1,6 g. Trzeba jednak pamiętać, że 380 km/h jest wartością ograniczoną elektronicznie, a nie deklaracją, że auto powinno regularnie jeździć z taką prędkością po drogach publicznych.

Design jest hołdem dla EB110, nie kopią klasyka
Najłatwiej rozpoznać wpływ EB110 po klinowatej sylwetce, nisko poprowadzonej przedniej części i pięciu okrągłych wlotach powietrza ułożonych w charakterystyczny wzór. Zastąpiły one dominującą linię C znaną z Chirona, dzięki czemu nadwozie wygląda bardziej płasko i technicznie.
Przód otrzymał mniejszy grill w kształcie podkowy, wąskie reflektory LED i rozbudowany splitter. Z tyłu uwagę zwracają osiem elementów świetlnych, duży kanał wentylacyjny, pionowo ustawione końcówki wydechu oraz stałe skrzydło. To ostatnie nie jest wyłącznie ozdobą. Wspiera docisk aerodynamiczny, podobnie jak dyfuzor i odpowiednio ukształtowana pokrywa silnika.
Najbardziej podoba mi się to, że projektanci nie próbowali odtworzyć EB110 jeden do jednego. Historyczny model był niemal graficznym, dwuwymiarowym klinem z przełomu lat 80. i 90. Centodieci przenosi ten motyw do współczesnego świata, dodając dużą przestrzenność, skomplikowane kanały chłodzenia i znacznie bardziej agresywną aerodynamikę.
Przeczytaj również: Bagażnik Opel Insignia - Która wersja najlepsza?
Wnętrze potraktowano jak część kolekcjonerskiego zamówienia
Kabina również nawiązuje do EB110. Fotele, podsufitka, panele drzwi, konsola środkowa i dywaniki mogą mieć pikowany wzór przypominający szachownicę. Wykonanie samego wnętrza zajmowało około 16 tygodni, ponieważ wzór musiał idealnie zgrać się na wielu zakrzywionych powierzchniach.
Każdy właściciel mógł wybrać kolorystykę nadwozia i kabiny. Pierwszy dostarczony egzemplarz otrzymał niebieski lakier inspirowany EB110 oraz srebrne akcenty na kołach. Takie detale dobrze pokazują, że kupujący nie nabywał anonimowego supersamochodu, tylko bardzo osobistą interpretację historii marki.
Centodieci i EB110 łączy historia, ale technicznie dzieli je epoka
Porównywanie obu samochodów ma sens głównie jako zestawienie dwóch momentów w rozwoju Bugatti. EB110 było próbą odbudowania marki przez Romano Artioliego, natomiast Centodieci powstało już jako pokaz możliwości współczesnego producenta z Molsheim.
| Cecha | EB110 Super Sport | Centodieci |
|---|---|---|
| Okres produkcji | Lata 90. | 2019-2022 |
| Silnik | V12 3,5 l, cztery turbosprężarki | W16 8,0 l, cztery turbosprężarki |
| Moc | Do około 610 KM | 1600 KM |
| Liczba egzemplarzy | Kilkadziesiąt wersji Super Sport | 10 sztuk |
| Najważniejszy motyw stylistyczny | Klinowate nadwozie i chowane reflektory | Wąskie LED-y, pięć wlotów i stałe skrzydło |
EB110 pozostaje samochodem bardziej surowym i analogowym, a Centodieci daje kierowcy wyraźnie większy zapas osiągów oraz nowocześniejsze systemy kontroli. Wspólne są jednak proporcje, centralnie umieszczony silnik, napęd na cztery koła i ambicja stworzenia auta, które wyprzedza swoją epokę.
Cena była astronomiczna, a dziś dostępność jest jeszcze większym problemem
Cena startowa wynosiła 8 mln euro netto, czyli bez podatku VAT. W polskich warunkach sama cena katalogowa przekraczała więc równowartość kilkudziesięciu milionów złotych, zależnie od kursu walut. Nie obejmowała też indywidualnych modyfikacji, kosztów transportu, ubezpieczenia ani obsługi kolekcjonerskiej.
W praktyce pieniądze nie wystarczały, by kupić ten model. Wszystkie egzemplarze zostały rozdysponowane przed premierą, a produkcja zakończyła się w 2022 roku. Ewentualny zakup może dziś nastąpić wyłącznie na rynku wtórnym, jeśli któryś z właścicieli zdecyduje się na sprzedaż.
Nie podchodziłbym do internetowych ogłoszeń bez bardzo dokładnej weryfikacji. Przy tak krótkiej serii trzeba sprawdzić numer nadwozia, historię serwisową, dokumentację zamówienia, pochodzenie auta i zgodność specyfikacji z fabrycznym archiwum. W przypadku samochodu tej klasy proweniencja może być równie ważna jak stan techniczny, a publicznych, wiarygodnych notowań jest bardzo niewiele.
Jak wygląda użytkowanie takiego auta w praktyce
Centodieci jest samochodem drogowym, ale jego eksploatacja wymaga zupełnie innego podejścia niż w przypadku zwykłego auta sportowego. Oficjalne dane WLTP wskazują na średnie zużycie paliwa około 21,5 l/100 km, przy zbiorniku o pojemności 100 litrów. Podczas dynamicznej jazdy wynik będzie oczywiście znacznie wyższy.
Ogromne znaczenie mają także opony w rozmiarze 285/30 R20 z przodu i 355/25 R21 z tyłu. Do tego dochodzą ceramiczne tarcze hamulcowe o średnicy 420 mm z przodu i 400 mm z tyłu. Są skuteczne, ale kosztowne i wymagają obsługi przez osoby, które znają konstrukcje Bugatti.
Producent przed dostawą poddawał każdy egzemplarz długim testom. Prototyp przejechał ponad 50 tysięcy kilometrów, a auta sprawdzano w temperaturach od -20 do ponad 45 stopni Celsjusza. Finalna jazda kontrolna miała około 50 kilometrów, przy czym każdy samochód pokonywał przed wydaniem co najmniej 350 kilometrów. Jak podaje Bugatti Newsroom, wszystkie dziesięć sztuk zostało ostatecznie zbudowanych i dostarczonych.
Właściciel powinien liczyć się z przechowywaniem auta w klimatyzowanym, bezpiecznym miejscu, transportem na zamkniętej lawecie i obsługą w autoryzowanej sieci. Dokładne koszty przeglądów nie są publicznie ujawniane, ale przy cenie samochodu, specjalnych oponach, hamulcach ceramicznych i ograniczonej dostępności części nie należy zakładać, że będzie to tani samochód weekendowy.
Największa wartość kryje się poza tabelą osiągów
Bugatti Centodieci łączy trzy światy, które rzadko spotykają się w jednym samochodzie. Ma osiągi współczesnego hipersamochodu, stylistykę inspirowaną jednym z najbardziej charakterystycznych modeli lat 90. oraz kolekcjonerską rzadkość ograniczoną do dziesięciu sztuk.
Jeśli patrzeć wyłącznie na przyspieszenie, można znaleźć dziś samochody równie imponujące albo szybsze. Tutaj jednak nie chodzi tylko o wynik 0-100 km/h. Najważniejsze są historia EB110, ręczne wykonanie, indywidualna konfiguracja i niepowtarzalność. Właśnie dlatego Centodieci należy traktować nie jako wariant Chirona, lecz jako zamknięty rozdział nowoczesnego coachbuildingu Bugatti.