Miejski samochód elektryczny może być szybki, wyrazisty i naprawdę angażujący, ale nie każdy sportowy model dobrze znosi kompromisy związane z zasięgiem. Abarth 500e łączy 155-konny napęd, charakterystyczny styl włoskiej marki i kompaktowe nadwozie z akumulatorem 42,2 kWh. Sprawdzam, jak jeździ, ile realnie przejedzie, jak długo się ładuje, czym różnią się odmiany oraz dla kogo zakup tego auta ma najwięcej sensu.
Elektryczny Skorpion jest szybki, stylowy i najlepiej czuje się w mieście
- 155 KM i 235 Nm pozwalają przyspieszyć od 0 do 100 km/h w 7 sekund.
- Akumulator 42,2 kWh zapewnia do 265 km zasięgu WLTP w hatchbacku na kołach 17-calowych.
- Ładowanie DC 85 kW uzupełnia energię od 0 do 80% w około 35 minut.
- Cztery miejsca i bagażnik 185 l jasno pokazują, że to auto miejskie lub drugi samochód w rodzinie.
- Ceny nowych egzemplarzy są wysokie, dlatego używany model może być znacznie ciekawszą propozycją.

Pierwszy elektryczny Skorpion zachował własny charakter
Model bazuje na elektrycznym Fiacie 500, ale nie jest wyłącznie mocniejszą wersją miejskiego auta. Abarth otrzymał własne zderzaki, poszerzone wizualnie nadwozie, sportowe fotele, specjalne felgi i inne ustawienia układu jezdnego. To samochód zaprojektowany wokół emocji, a nie maksymalnej praktyczności.
W Polsce dostępne są odmiany hatchback oraz cabrio, a także bogatsza wersja Turismo. Otwierany dach wygląda efektownie i pasuje do stylu auta, jednak zwiększa masę oraz ogranicza izolację akustyczną. Ja traktowałbym cabrio jako wybór wizerunkowy, natomiast hatchback jest rozsądniejszy na co dzień.
| Parametr | Hatchback | Hatchback Turismo | Cabrio Turismo |
|---|---|---|---|
| Silnik | Elektryczny, synchroniczny z magnesami trwałymi | ||
| Moc maksymalna | 113,7 kW, czyli 155 KM | ||
| Maksymalny moment obrotowy | 235 Nm | ||
| Akumulator brutto | 42,2 kWh | ||
| Zasięg WLTP | 265 km | 253 km | 242 km |
| Przyspieszenie 0-100 km/h | 7 sekund | ||
| Prędkość maksymalna | 155 km/h | ||
| Pojemność bagażnika | 185 l | ||
Różnica w zasięgu wynika przede wszystkim z rozmiaru kół i nadwozia. Standardowe 17-calowe felgi są korzystniejsze pod względem komfortu oraz zużycia energii, podczas gdy 18-calowe obręcze Turismo mocniej podkreślają sportowy wygląd, ale odbierają kilka kilometrów z deklarowanego zasięgu.
Osiągi są mocną stroną, lecz nie chodzi tylko o sprint
Największe wrażenie robi nie sama liczba 155 KM, lecz sposób przekazywania mocy. 235 Nm dostępne niemal natychmiast sprawia, że auto bardzo żwawo rusza spod świateł i błyskawicznie reaguje przy wyprzedzaniu w mieście. Do 50 km/h przyspiesza w około 2,9 sekundy, więc w codziennym ruchu wydaje się bardziej zadziorne, niż sugerowałaby jego niewielka karoseria.
Do dyspozycji kierowcy są trzy tryby jazdy. Turismo łagodzi reakcję na pedał przyspieszenia i ogranicza moc do około 100 kW, Scorpion Street łączy pełniejsze osiągi z mocniejszą rekuperacją, a Scorpion Track pozwala wykorzystać sportowy potencjał auta. Najbardziej użyteczny na co dzień jest Scorpion Street, bo daje dobre wyczucie pedału i pozwala często zwalniać bez używania hamulca.
Układ kierowniczy jest bezpośredni, a niżej położony środek ciężkości pomaga w szybkiej zmianie kierunku. Auto nie jest jednak bezkompromisowym hot hatchem. Masa przekraczająca 1,3 tony i przedni napęd sprawiają, że przy mocnym ruszaniu na mokrej nawierzchni przednie koła mogą mieć sporo pracy.
Charakterystycznym dodatkiem jest generator dźwięku. Może odtwarzać sztuczny odgłos silnika benzynowego, dzięki czemu kierowca otrzymuje namiastkę akustycznych emocji znanych ze spalinowych Abarthów. Moim zdaniem to ciekawy gadżet, ale nie zastąpi prawdziwego wydechu. Najlepiej traktować go jako element zabawy, a nie argument techniczny.
Zasięg i ładowanie wymagają realistycznych oczekiwań
Wersja hatchback na kołach 17-calowych ma homologowany zasięg do 265 km w cyklu mieszanym WLTP. Turismo na felgach 18-calowych osiąga około 253 km, a cabrio Turismo około 242 km. W praktyce wynik zależy od temperatury, prędkości, ogrzewania i stylu jazdy.
W polskich warunkach bezpieczniej przyjąć około 180-220 km w jeździe mieszanej. Zimą lub podczas szybkiej jazdy drogą ekspresową realny zasięg może spaść w okolice 150-180 km. W mieście, przy łagodnej pogodzie, wynik może być wyższy niż średnia. Nie traktowałbym 265 km jako dystansu do regularnego wykorzystania bez rezerwy, lecz jako laboratoryjny punkt odniesienia.
| Sposób ładowania | Moc | Czas |
|---|---|---|
| Gniazdo domowe AC | 3 kW | około 15 godzin i 15 minut do 100% |
| Stacja AC | 11 kW | około 4 godzin i 15 minut do 100% |
| Szybka ładowarka DC | do 85 kW | około 35 minut od 0 do 80% |
To nie jest rekordzista szybkiego ładowania, ale przy tak małym akumulatorze parametry są wystarczające. Najlepszy scenariusz zakłada ładowanie w domu lub pracy, zwykle do 80-90%. Korzystanie wyłącznie z publicznych ładowarek może odebrać część wygody i oszczędności, szczególnie gdy auto ma być codziennym środkiem transportu.
Podczas zakupu używanego egzemplarza sprawdziłbym historię ładowania, stan akumulatora oraz działanie portu CCS. Sama deklaracja zasięgu na wyświetlaczu nie wystarczy, bo komputer pokładowy zmienia prognozę zależnie od wcześniejszego stylu jazdy.
Wnętrze jest efektowne, ale przestrzeń ma swoje granice
Kabina łączy sportowe fotele, ciemne wykończenie i charakterystyczne logo Skorpiona z ekranem multimedialnym o przekątnej 10,25 cala. W bogatszych odmianach można znaleźć między innymi system JBL, kamerę cofania, bezprzewodowe ładowanie telefonu, Apple CarPlay i Android Auto. Jakość odbioru wizualnego jest wyższa niż sugerowałby rozmiar samochodu, choć część tworzyw pozostaje typowa dla miejskiego segmentu.
Auto ma cztery miejsca, ale tylna kanapa najlepiej sprawdzi się przy krótkich przejazdach. Dorosłe osoby szybko odczują ograniczoną przestrzeń na nogi i nad głową. Bagażnik o pojemności 185 litrów wystarczy na zakupy lub niewielką torbę podróżną, lecz nie zastąpi rodzinnego auta.
W mieście małe wymiary są ogromną zaletą. Długość około 3,67 metra i promień skrętu pozwalają łatwo manewrować na ciasnych ulicach, a podwyższona pozycja za kierownicą poprawia widoczność. Właśnie tutaj elektryczny Abarth pokazuje największy sens, bo szybka reakcja na gaz i kompaktowe nadwozie dobrze pasują do miejskiego rytmu.
Cena pokazuje, że kupuje się emocje, nie praktyczność
Według polskich danych rynkowych nowy hatchback Turismo kosztuje około 171 000 zł, a odmiana cabrio około 184 000 zł. Do tego dochodzą opcje, ubezpieczenie i opłata transportowa. Promocje dealerskie potrafią znacząco zmienić końcową kwotę, dlatego przed zakupem porównałbym cenę katalogową z ofertą finansowania oraz samochodami dostępnymi od ręki.
Na rynku wtórnym sytuacja wygląda ciekawiej. Używane egzemplarze z pierwszych lat produkcji można spotkać w okolicach 100 000-120 000 zł, choć cena zależy od przebiegu, wersji, historii serwisowej i stanu akumulatora. Największym ryzykiem nie jest silnik elektryczny, lecz przepłacenie za wyposażenie bez sprawdzenia kondycji baterii.
W podobnym budżecie można znaleźć większe samochody elektryczne o lepszym zasięgu, ale zwykle nie oferują tak zwartego nadwozia i tak wyrazistego charakteru. Z kolei zwykły Fiat 500e będzie rozsądniejszy, spokojniejszy i często tańszy w zakupie, lecz nie dostarczy podobnych emocji za kierownicą.
Ja poleciłbym ten model osobie, która ma możliwość ładowania w domu, pokonuje głównie miejskie dystanse i świadomie akceptuje mały bagażnik. Odradzałbym go kierowcy regularnie jeżdżącemu autostradą, oczekującemu dużej kabiny albo szukającemu jednego uniwersalnego auta do wszystkiego.
Najlepszy sposób na wykorzystanie tego auta
Elektryczny Skorpion ma sens wtedy, gdy jego ograniczenia stają się częścią planu użytkowania, a nie niespodzianką. Ładowanie nocą, krótkie trasy, okazjonalne wypady za miasto i radość z dynamicznej jazdy tworzą dla niego naturalne środowisko.
Przed zakupem sprawdziłbym trzy rzeczy: dostęp do ładowarki, realny dzienny przebieg oraz stan baterii konkretnego egzemplarza. Jeżeli wszystkie trzy odpowiedzi są korzystne, ten mały Abarth potrafi być jednym z najbardziej charakterystycznych samochodów miejskich na rynku, nawet jeśli rozsądek podpowiadałby wybór większego i bardziej praktycznego elektryka.